…I wish someone would have told me that this life is ours to choose
No one’s handing you the keys or a book with all the rules
The little that I know I’ll tell to you…
Masz tak, że teksty niektórych kawałków stają się Twoim motywem przewodnim, trochę soundrtack’iem do momentów w życiu?
Twórczość P!nk towarzyszy mi od wielu lat. Lubię się przy niej wykrzyczeć, wyskakać, wypłakać, wytańczyć. A ostatnio nastraja mnie pozytywnie przed mega dużym wyzwaniem, które sama przed sobą postawiłam.
Zanim przekroczę próg pewnej sali w centrum pewnego miasta w każdy poniedziałek wieczorem, dla kurażu puszczam sobie m.in. „All I know so far” i staram się pamiętać, że nikt z nas nie ma klucza do życia, nie ma książki z regułami, że każdy z nas w tym życiu improwizuje.
A jeżeli można sprofesjonalizować się w improwizowaniu? A co jeżeli są sposoby, żeby poczuć się względnie komfortowo z błędami, z porażkami, ze słabymi pomysłami? Jeżeli można, to ja chcę, choć kompletnie nie jest to wygodne, chociaż spróbować.
I próbuję, przewracam się, daję ciała, nie wiem co powiedzieć i jak zareagować, brakuje mi błyskotliwych pomysłów, bo przecież tylko takie powinnam mieć (c’nie? ). I próbuję nadal. I prowadzący mnie uczy, że to ok.
I chociaż głowa wie i nawet są na to badania i fajne książki (moje dwa najulubieńsze tytuły wrzucam w komentarz), że przez błędy się uczymy i to całkiem efektywnie, to przecież w pewnym wieku nie wypada, c’nie?
A może wypada? A może można z tego zrobić fun i naprawdę dobrze się bawić?
Można, z profesjonalnym nauczycielem improv (polecam zdecydowanie Mylaga Improv Classes i Alfonso Garzas) z ludźmi z tak różnych planet, że ciężko się do siebie porównywać (i to jest super).
Można, a nawet warto. Bo w życiu improwizujemy, bo nikt nie posiadł klucza do życia i nie ma podręcznika jak żyć i dobrze. Bo improwizować można się uczyć i warto.
Warsztaty improwizacji od lat polecam szczególnie Liderom i Liderkom, bo w przywództwie to na jakikolwiek patent nie sądzę, że nawet powinniśmy liczyć. Biznes to improwizacja, do której warto być przygotowanym. Od 20 lat prowadzę firmę, od 20 lat z pierwszego rzędu przyglądam się Liderom, Liderkom, firmom i zespołom – umiejętność improwizacji, to według mnie must to have w swoim narzędziowniku, jeżeli chcemy aktywnie uczestniczyć w biznesie.
A że ja co do zasady nie polecam czegoś, czego na sobie nie przetestowałam, to nadal będę się przewracać na moich zajęciach z improwizacji, błądzić, potykać… i może w końcu nadejdzie dzień, w którym będzie to względnie komfortowe. Bo nadal boli, szczególnie posiniaczony bywa ten kawałek mnie, który jest świecie przekonany, że umiem w gadanie
…So you might give yourself away, yeah
And pay full price for each mistake…
A Ty jak uczysz się życia, biznesu, bycia Liderem/Liderką? Co Tobie pomaga oswajać się z błędami i porażkami?